| Przesadzanie |
| Kaktusy przesadzamy zazwyczaj na wiosnę. Mniejsze sadzimy po kilka razem do skrzynek, większe pojedynczo do doniczek albo szerokich, niskich, okrągłych misek. Jeśli mamy inspekt, możemy je także posadzić bezpośrednio do ziemi, gdzie znakomicie rosną przez cały okres wegetacyjny. W jesieni natomiast wyjmujemy je z ziemi i układamy obok siebie w skrzynkach, aby zajęły jak najmniej miejsca. Tak przygotowane umieszczamy w odpowiednim do przezimowania pomieszczeniu. Uprawa kaktusów bez doniczek lub innych naczyń ma zalety, ale ma i ujemne strony. Jeśli mianowicie pojawi się np. pleśń, rozprzestrzenia się łatwo na większej powierzchni. Roślin nie możemy przenieść na inne miejsce bez przerwania ich procesów życiowych. W jesieni wreszcie dolna 1/3 część inspektu nie wysycha, wskutek czego dochodzi nieraz do utraty korzeni przez kaktusy. Ziemia, do której przesadzamy rośliny, nie powinna być ani zbyt mokra, ani wysuszona. Mniejsze kaktusy wysadzamy na odległość odpowiadającą średnicy rośliny, większym wystarczy odległość równa połowie ich średnicy. Doświadczenie uczy, że kaktusy rosną najlepiej wówczas, gdy posadzone są tak blisko, że się stykają. Przeciwnie zaś kaktusy posadzone daleko od siebie ukorzeniają się bardzo Zle, a niekiedy zupełnie nie rosną.Przesadzać możemy nie tylko na wiosnę, ale również pod koniec okresu spoczynku letniego, tzn. w końcu lipca i na początku sierpnia. Dla kaktusów kwitnących na wiosnę jest to bardzo korzystne. Wszystkie rośliny, przesadzone we wspomnianym okresie, rosną jeszcze do jesieni bardzo dobrze, często nawet lepiej niż te, których nie przesadzaliśmy. Niektórzy hodowcy przesadzają zasadniczo całą kolekcję w lecie, oszczędzając sobie przez to pracy z przesadzaniem wiosennym. Inni wreszcie przesadzają dwukrotnie na wiosnę i w jesieni, i także osiągają dobre wyniki. Przy przesadzaniu musimy spełnić kilka warunków. Korzenie sadzonych roślin muszą być skierowane ku dołowi. Największy błądpopełnia ten, kto sadzi rośliny tak, że korzenie ich zawijają się we wszystkie strony czy nawet są zagięte ku górze. Takie kaktusy na pewno zmarnieją. Jeśli korzenie są zbyt długie, trzeba część ich odciąć. Po takim zabiegu pozostawiamy rośliny w suchym miejscu, aby zagoiły się ich skaleczenia. Wówczas dopiero je sadzimy. Ważnym warunkiem jest też usunięcie starej ziemi. Mieszanka ziemi o właściwej strukturze sama odpadnie z korzeni przy przesadzaniu; wystarczy kilkakrotnie potrząsnąć kaktusem. Jeśli ziemia jest przylepiona do korzeni, staramy się delikatnie ją wykruszyć palcami lub pędzelkiem. Szczególnie starannie usuwamy pozostałości starej ziemi wówczas, gdy korzenie zostały zaatakowane przez szkodniki. PóZniej rośliny takie dezynfekujemy i dopiero po kilku dniach wysadzamy do świeżej ziemi. Wielkim niebezpieczeństwem dla korzeni jest zbyt duża ilość wody. Dlatego już przy sadzeniu musimy dbać o to, aby zapewnić odpływ nadmiaru wody. Kontrolujemy, czy otwory odpływowe w naczyniach nie są zatkane. Jeśli tak, trzeba je oczyścić. Otwory w blaszanych naczyniach muszą być przebite tak, aby blacha na brzegach otworu była odgięta na zewnątrz. W naczyniach z szerokim dnem kilka otworów powinno się znajdować również na brzegu. W przeciwnym razie przy ukośnym ustawieniu miski powstawałoby miniaturowe "podziemne jeziorko". Ziemia byłaby wtedy mokra, co szkodziłoby korzeniom. Dla właściwego odpływu wody konieczny jest też drenaż. Na każdym otworze odpływowym umieszczamy skorupkę z rozbitej doniczki. Kładziemy ja wypukłą stroną ku górze, aby woda mogła łatwo pod nią spłynąć. Oprócz tego na dno każdej doniczki, miski lub skrzynki dajemy jako drenaż 1 centymetrową warstwę piasku lub żwiru ceglanego itp. Technika sadzenia do doniczek jest prosta. Lewą ręką trzymamy kaktus na odpowiedniej wysokości, prawą poprawiamy korzenie, aby swobodnie zwisały w dół, a następnie sypiemy między nie ziemię. W doniczce nie mogą pozostać żadne wolne przestrzenie, toteż podczas sadzenia pomagamy sobie drewienkiem albo rękojeścią łyżki stołowej, aby ziemia przedostała się również między korzenie. Trzeba jednak uważać, aby nie uszkodzić korzeni. Na koniec uderzamy kilkakrotnie doniczkę ręką z boku, dnem stukamy o dłoń lewej ręki i uzupełniamy substrat aż do brzegu naczynia. Następnie sprawdzamy, czy kaktus nie jest posadzony za wysoko lub za nisko. Szerszym roślinom podsuwamy ziemię również pod dolną część ich pędu. Od razu też oznaczamy roślinę odpowiednią etykietką. Jeśli sadzimy rośliny do skrzynki, powinniśmy postępować inaczej. Skrzynkę napełniamy mieszanką ziemi aż po brzegi. Nadmiar ziemi usuwamy jakąkolwiek listwą, którą jednocześnie wyrównujemy powierzchnię. Przed posadzeniem kolejnej rośliny odgarniamy ziemię ręką lub łyżką tak, aby znaleZć miejsce dla korzeni. Następnie układamy je w zagłębieniu ziemi tak, aby żaden korzeń nie był zawinięty ku górze. Roślinę przytrzymujemy lewą ręką we właściwym położeniu, a prawą ręką nagarniamy ziemię na korzenie. W podobny sposób postępujemy przy sadzeniu kaktusów w inspekcie. |