| Siew nasion kaktusów |
| Kaktusy rozmnażamy najczęściej przez siew nasion. Rozmnażanie takie zwykle bardzo interesuje miłośników kaktusów. W porównaniu z rozmnażaniem wegetatywnym siew ma dwie podstawowe zalety. Po pierwsze uzyskujemy szybciej większą ilość roślin, a po drugie z nasion wyrasta nowe, zdrowe pokolenie kaktusów. Jest to bardzo ważne, szczególnie u roślin gatunków, które wskutek długoletniego rozmnażania wegetatywnego gorzej rosną, a nawet wyrodnieją. Wysiewając importowane nasiona nowych gatunków możemy otrzymać kaktusy, które dotychczas nie były reprezentowane w naszych kolekcjach, Pojemniki do siewu powinny mieć głębokość przynajmniej 5 cm, aby pomiędzy taflą szklaną, którą nakrywamy nasiona, a powierzchnią substratu. na który wysiewamy, był odstęp co najmniej 3 cm. Stanowi to zabezpieczenie przed promieniami słońca, które mogłyby zbytnio przegrzać nasiona. Mieszanka ziemi do siewu nasion powinna mieć doskonałe właściwości fizyczne. Dobre wyniki daje mieszanie kruszywa ceglanego, o wielkości ziaren do 3 mm, z piaskiem, w połowie drobnym i w połowie grubszym. Piasek musi być wypłukany, bez domieszek gliny. Kruszywo ceglanej piasek mieszamy w proporcji 1:1 i dodajemy 15% przesianego torfu. Stosujemy torf naturalny, a więc nieodkwaszony. Mieszanka ta ma odpowiednie właściwości fizyczne, jest jednak uboga w składniki pokarmowe. Dlatego też do pierwszego podlewania trzeba dodać Herbaponu w stężeniu 1 g na 1 l wody. Przed wysianiem nasion substrat dezynfekujemy, najlepiej parą. Parujemy przynajmniej przez godzinę. Nasiona, które uzyskaliśmy sami, bądź te, które kupiliśmy czy zdobyliśmy drogą wymiany lub darowizny, przed siewem jeszcze raz płuczemy, dezynfekujemy i suszymy. Następnie zaprawiamy je preparatem zawierającym TMTD (dwusiarczek czterometylobistiokarbamylu), np. Herylem 80 lub Thiuramem. Do tego celu nadają się również preparaty zawierające kapłan, np. Orthocid 50; mają one jeszcze większą skuteczność1. W celu zaprawienia wsypujemy nasiona do małej szklanej probówki i dajemy małą ilość preparatu (objętościowo około 30% w stosunku do nasion). Probówkę zamykamy korkiem i zawartość potrząsamy tak, aby nasiona pokryły się proszkiem. Do siewu wystarcza warstwa substratu grubości 1,5 do 2 cm. Powierzchnię wyrównujemy i dzielimy na poletka. Następnie przygotowujemy odpowiednie kawałki szkła, blachy aluminiowej lub innego materiału do oddzielania poszczególnych poletek. Nasiona wysiewamy w poprzek pojemnika na powierzchnię całego poletka. Siejemy niezbyt gęsto, tak aby nie trzeba było za wcześnie pikować. Nasion kaktusów nie przykrywamy substratem. W niektórych starszych podręcznikach zalecano przysypywanie nasion tak grubą warstwą substratu, jaka odpowiada ich wielkości, jednak obecnie nie stosuje się tego. Jeżeli chcemy, aby nasiona kaktusów dobrze wykiełkowały, muszą one znajdować się na powierzchni. Przyciskamy je jedynie do substratu jakimś płaskim przedmiotem. Wyjątek stanowią nasiona opuncji, które należy przykryć 0,5 centymetrową warstwą tego samego substratu, do którego je wysiewamy. Przed siewem sporządzamy plan pojemnika do wysiewu, aby dokładnie wiedzieć, jaki gatunek został wysiany na poszczególne poletka. Kto częściej wysiewa, zrobi dobrze, oznaczając wysiewane gatunki numerami, a na osobnym zestawieniu będzie prowadził ich dokładną ewidencję. Przy każdym numerze należy zaznaczyć datę siewu, nazwę gatunku, pochodzenie nasion, początek kiełkowania i liczbę nasion, które wykiełkowały. Takie spisy mają jeszcze po latach wielką wartość. Gdy wszystkie nasiona zostały wysiane, przystępujemy do nawilżania. Robimy to bardzo delikatnym rozpylaczem, a jeszcze lepiej pozwalamy substratowi nasiąknąć wodą od dołu. Najwłaściwsza jest miękka, przegotowana woda z dodatkiem składników pokarmowych. Pojemnik z nasionami nakrywamy płytą szklaną, która musi być zamalowana mlekiem wapiennym. Nasiona kiełkują najlepiej w cie niu, lecz nigdy w ciemności. Zamiast malować wapnem, możemy także nakryć naczynie jedną lub dwiema warstwami papieru gazetowego. Gdybyśmy nie zacienili szkła, to podczas słonecznej pogody temperatura w pojemniku wzrosłaby tak, że nasiona uległyby poparzeniu. Po podlaniu musimy zapewnić wysiewom właściwą temperaturę. W starszych podręcznikach podawano, że kiełkowanie przebiega najlepiej w temperaturze 25 do 30 C. Według doświadczeń niektórych praktyków szereg gatunków kiełkuje znacznie lepiej w niższych temperaturach. Należą tu w szczególności parodie, rebutie i górskie gymnokalicja. Ścisłe doświadczenia, przeprowadzone w ostatnich latach, udowodniły, że optymalne temperatury dla niektórych gatunków są zaskakująco niskie i wynoszą dla: Rebutia minuscula 15 C, Rebutia marsoneri i Oreocereus trollii 15 do 20 C, Cleistocactus straussii 20 C, Cereus peruvianus 20 do 25 C, natomiast dla Astrophytum myriostigma 15 25 C. Przy przekroczeniu powyższych temperatur zaczyna wkrótce zmniejszać się zdolność kiełkowania Jeśli nasiona zostaną choćby raz przegrzane, nie kiełkują nawet wtedy, gdy temperatura znów spadnie do optimum. Gdy tylko poznamy dokładnie najwłaściwsze temperatury kiełkowania poszczególnych gatunków, odsetek nasion kiełkujących będzie na pewno znacznie wyższy niż dzisiaj. Potrwa to jednak jeszcze dość długo, gdyż przeprowadzanie doświadczeń wymaga dość skomplikowanych urządzeń i znacznej liczby nasion. Do tego czasu musi nam wystarczyć znajomość warunków, jakie występują w naturze. Ogólnie należy zwracać uwagę na to, aby temperatura kiełkowania gatunków ciepłolubnych nie przekraczała 25 C. gatunków górskich zaś 20 C. W dawnej literaturze zalecano utrzymywanie jednolitej temperatury w czasie kiełkowania. PóZniej twierdzono, że nasiona najlepiej kiełkują wtedy, gdy temperatura ulega wahaniom, tak że w ciągu dnia jest wyższa niż nocą. Najnowsze badania wykazały jednak, że takie wahania temperatur działają raczej hamująco niż pobudzająco. Jeżeli zamierzamy wysiewać wczesną wiosną czy nawet w styczniu tub w lutym, musimy mieć urządzenie, utrzymujące odpowiednią temperaturę. W tym celu zostały skonstruowane całkiem proste ogrzewane pojemniki do siewu. Składają się one z dwóch części. W dolnej znajduje się źródło ciepła, w górnej zaś części jest pojemnik do wysiewu nasion. Obydwie części oddzielone są od siebie wodo Istnieją jednak gatunki, których nasiona po zbiorze Zle kiełkują, a dopiero po roku albo dwóch latach kiełkują lepiej. Po zbiorze źle kiełkują: Pyrrhocactus umadeave, Echinocereus subinermis, Mammillaria armillata, M. pilispina, M. viereckii, Echinocactus horizontalonius i inne. W pierwszym roku po zbiorze kiełkują opieszale Gymnocalycium friedrichii, G. megatae i inne. Na razie nie znaleziono jeszcze bezpiecznej metody, którą można skłonić nasiona powyższych gatunków do lepszego kiełkowania Korzystne jest moczenie nasion mniej więcej przez trzy dni w miękkiej wodzie. Niekiedy nasiona zaczynają już w tym czasie kiełkować pod wodą. Niektórzy specjaliści zostawiają pod wodą szczególnie nasiona frailei, aby tam kiełkowały. Kiełkujące nasiona opadają na dno, skąd przenosi się je na substrat. Niestety, u innych kaktusów proces kiełkowania nie przebiega tak łatwo i szybko. Niektóre gatunki (astrofyta) kiełkują często już na drugi dzień, większość zaś gatunków zaczyna kiełkować w czasie do tygodnia po wysianiu. Nie zawsze przebiega to jednakowo. Echinocereusy i opuncje potrzebują do wykiełkowania dłuższego okresu. Dlatego nie wysiewamy ich nigdy do tego samego pojemnika, do którego wysiano nasiona kiełkujące szybciej. Często nawet nasiona tego samego gatunku nie kiełkują w jednakowym czasie. W pierwszym etapie kiełkowania pojawiają się pierwsze siewki, w drugim wschodzi większość roślin. Potem następuje trzeci etap dokiełkowywanie. Po 14 dniach od momentu wykiełkowania pierwszych nasion proces ten się kończy. W okresie tuż przed rozpoczęciem kiełkowania aż do momentu, gdy wykiełkują ostatnie nasiona, pojemnik z wysiewami powinien być przykryty szkłem. Powierzchnia substratu nie może wyschnąć, gdyż przerwałoby to proces kiełkowania. Po wykiełkowaniu wszystkich nasion rozpoczynamy wietrzenie siewek. Początkowo uchylamy szkło tylko nieznacznie, podłożywszy pod nie zapałkę, i stopniowo zwiększamy dopływ świeżego powietrza. Jeżeli wysialiśmy nasiona wielu gatunków do wspólnego pojemnika, napotykamy trudności w pielęgnowaniu, gdyż czas ich kiełkowania jest różny. Na przykład jeżeli będziemy wietrzyć siewki gatunków, które już wykiełkowały, to przeszkodzimy w kiełkowaniu nasion pozostałych gatunków. Dlatego wygodnie] jest wysiewać nasiona każdego gatunku osobno do małych pojemników lub naczyń z tworzywa sztucznego i wtedy pojemniki z nasionami, które już wykiełkowały, przenosić gdzie indziej. Zabiera to jednak więcej miejsca. Nasiona kaktusów można wysiewać także póZnym latem; najwłaściwszą porą jest okres od potowy sierpnia do połowy września. W tym czasie pogoda jest jeszcze dość ciepła, chociaż noce są już chłodniejsze. Zbliża się pora zrównania dnia z nocą, w której długość następujących po sobie okresów światła i ciemności odpowiada warunkom panującym w ojczyZnie kaktusów. Tym należy tłumaczyć szczególnie dobre kiełkowanie nasion póZnym latem. Jest to także pora, w której dojrzewa wiele owoców; nasiona większości gatunków mają wtedy maksymalną zdolność kiełkowania i mogą być natychmiast wysiane. Świeżo zebrane nasiona w większości kiełkują jesienią bardzo dobrze. Na przykład świeże nasiona kaktusów z rodzaju Frailea wschodzą w ciągu 24 36 godzin, i to często w 100 procentach. W miesiąc po zbiorze zdolność kiełkowania przejściowo spada i powraca do normy dopiero po 6 miesiącach. Także świeżo zebrane nasiona gymnokalicjów, rebutii i innych południowoamerykańskich gatunków kiełkują najlepiej jesienią. W tym okresie notuje się najmniejsze straty w siewach. Istotnym minusem jednak jest to, że siewki w końcu okresu wegetacji są jeszcze małe i utrzymanie ich do wiosny jest kłopotliwe. A mianowicie siewki z nasion wysianych jesienią należy utrzymywać w zimie w temperaturze 16 18 C i dostarczać im jak najwięcej światła. W tej temperaturze dobrze rosną przez całą zimę, chociaż dość wolno. Możemy je również przezimować w niższej temperaturze. Wskutek tego ich wzrost zostanie wstrzymany na okres około dwóch miesięcy, ale już w lutym, gdy słońce zacznie bardziej przygrzewać, rozpocznie się ponownie. Siewki z jesiennego siewu do końca następnego okresu wegetacji są znacznie większe od otrzymanych z nasion wysianych dopiero wiosną. Zanim nasiona z wiosennego siewu zaczną kiełkować, możemy siewki z jesiennego siewu już szczepić, dzięki czemu uzyskujemy dalsze wyprzedzenie. |