Uprawa na otwartej przestrzeni
 
 
Strona główna
Pielęgnowanie kaktusów uprawianych bez jakiegokolwiek zadaszenia, a więc na otwartej 
przestrzeni, ma wiele zalet. Uprawa ta jest przede wszystkim wskazana dla roślin pochodzenia 
wysokogórskiego. Sposób ten nie nadaje się jednak zupełnie dla gatunków ze strefy tropikalnej i 
ciepłolubnych. Jako pierwszy zaczął uprawiać kaktusy na otwartej przestrzeni Józef Papirnik   
jeden z najlepszych amatorów uprawy kaktusów w Czechosłowacji. Zaczął zajmować się 
kaktusami w 1930 roku, w wieku ponad 60 lat. Sprowadził kaktusy z Meksyku. Posadził je do 
naczyń z żyzną ziemią i postawił w ogrodzie, na drewnianym stole. Kaktusy rosły pod gołym 
niebem, miały pełne nasłonecznienie, a nocą sporo rosy. W upały polewał kilkakrotnie w ciągu 
dnia deski między doniczkami, a w czasie przeciągającego się deszczu nakrywał całą kolekcję 
oknem inspektowym. Okno to było wsparte na słupkach, a więc ze wszystkich stron rośliny 
miały dostęp świeżego powietrza. Kaktusy rosły tak pięknie, że wkrótce jego zbiór stał się bardzo 
znany.
Ponieważ metoda ta dawała dobre wyniki, wielu amatorów zaczęło ją stosować, uprawiając swoje
rośliny całkowicie  "bez szkła". Oczywiście, aby uprawa pod gołym niebem przyniosła sukcesy, 
należy ją stosować tylko tam, gdzie powietrze nie jest nadmiernie zanieczyszczone. Ze względu na
duże ilości pyłu, opadającego w większości naszych miast, jest to możliwe tylko w niektórych 
rejonach.
Wybrane w ogrodzie miejsce, na którym chcemy pielęgnować kaktusy, powinno być chronione 
przed wiatrem. Rośliny nie lubią zwłaszcza chłodnych północnych i zachodnich wiatrów. 
Doskonale nadają się do uprawy kaktusów tarasy z południową wystawą, miejsca przy 
południowej ścianie domów, powierzchnie osłonięte ogrodzeniami murowanymi, parkanami z 
desek itp.
Urządzenie do uprawy na otwartej przestrzeni jest bardzo proste. Wystarczy jakiś stół lub stelaż z 
kilku desek, na których umieszczamy kolekcję. Rośliny mogą być umieszczone w skrzynkach 
lub w nieprzepuszczalnych pojemnikach. Przenosimy tutaj kaktusy w kwietniu w pogodny dzień. 
Zahartowanym roślinom nie zaszkodzą nawet słabe przymrozki, które zdarzają się czasem także w
 kwietniu. Bardzo ważne w pierwszym okresie jest odpowiednie zadaszenie, które chroni kolekcję
przed chłodnymi deszczami. Najlepiej osłonę taką przygotować z folii polietylenowej. Jest ona 
lekko matowa i rozprasza częściowo światło. Folię przyczepiamy albo do lekkiej drewnianej ramy,
 albo   z dwóch przeciwnych stron arkusza   do dwóch tyczek tak, abyśmy mogli łatwo ją 
zwinąć. Osłonę opiera się na podporach (np. słupkach). Ważne jest, aby pod przykrycie 
wchodziło z bocznych stron powietrze.
W czasie pięknej pogody folię odsłaniamy i rośliny zostaj ą wystawione na słońce. Na otwartej 
przestrzeni niebezpieczeństwo poparzenia roślin jest znikome. Tylko w pierwszych dniach po 
przeniesieniu ich z ciemnego, zimowego pomieszczenia konieczna jest większa ostrożność. W 
krótkim czasie będziemy zaskoczeni tym, jak dużo kaktusy pobierają wody i jak obficie zawiązują 
pąki kwiatowe. Najbardziej zaskakują nas jednak te rośliny jesienią, gdy wytworzą 
nieprawdopodobnie długie i mocne ciernie.
Dla wielu kaktusów letni deszcz jest bardzo pożyteczny. Kąpiel taka nie może jednak trwać za 
długo, jak również nie może być to gwałtowna ulewa. Gwałtowny deszcz spłukuje z roślin 
zdobiące je często wełniste włoski i brudzi je rozpryskiwaną ziemią. Natomiast po kilkugodzinnej 
letniej kąpieli w łagodnym deszczu kaktusy po prostu się odradzają. Niektóre kaktusy jednak, jeżeli
 są narażone w czasie ciepłej pogody na zbyt częste deszcze, mogą zostać zainfekowane przez 
bakterie lub grzyby chorobotwórcze (głównie powodujące zgniliznę), które niszczą ich 
wierzchołki wzrostu. Wyjątkowo podatne są kuliste gatunki chilijskie.
Istnieją bardzo wytrzymałe rośliny, które możemy wiosną sadzić wprost na zagonie w ogrodzie. 
Mimo braku jakiejkolwiek osłony znoszą one dobrze wszystkie zmiany naszej pogody. Ani śnieg, 
który czasem w kwietniu pada, ani długotrwałe ulewy, a nawet gradobicie im nie szkodzą. Są to 
głównie kolumnowe gatunki rodzajów Trichocereus i Cereus, różne opuncje i echinopsisy. Dla 
gatunków osiągających mniejsze rozmiary uprawa na zagonie nie jest wskazana, gdyż mogą je 
łatwo uszkodzić ślimaki.
Korzystanie z dobrodziejstw uprawy na otwartej przestrzeni dostępne jest także dla kaktusów w 
umieszczonej przed oknem  szklaren ce" lub w inspekcie. W obu tych wypadkach zdejmujemy 
nakrycie, gdy tylko warunki atmosferyczne na to pozwalają. Możemy pozostawić kaktusy na 
deszczu. Istnieją też szklarnie z podnoszonym dachem. W takiej szklarni rośliny mogą zimować, a
 latem   być wystawiane na działanie słońca i rosy.
Każda metoda ma swoje specyficzne właściwości i dla jednych gatunków nadaje się bardziej, a dla
 innych mniej. Typowa uprawa na otwartej przestrzeni nie jest korzystna dla astrofytów, 
melokaktusów, Cephalocereus senilis itp. Odwrotnie natomiast dała znacznie lepsze od innych 
metod rezultaty w wypadku echinocereusów, mamilarii i u wysokogórskich, długokolczastych 
lobiwii i pseudolobiwii. Wydaje się, że różne rzadkie okazy kaktusów z południowych stanów 
Ameryki Północnej możemy utrzymać w dobrym stanie, a w końcu doprowadzić nawet do 
kwitnienia, uprawiając je latem tylko pod gołym niebem.
Zalety uprawy na otwartej przestrzeni doceni zwłaszcza ten, kto jest zmuszony pozostawić swoją
kolekcję przez parę dni bez opieki. Wyjeżdżając na pewien czas, możemy bez obawy pozostawić 
rośliny na dworze, pod lekkim przykryciem z folii. Najważniejsze jest, aby zapewnić swobodny 
dostęp powietrza z boków. Należałoby też na otwartej przestrzeni konsekwentnie uprawiać 
podkładki do szczepień, oczywiście oprócz peireskii i peireskiopsisów. Niektóre ogrody 
botaniczne mają specjalne witryny, umieszczone pod gołym niebem. Szkło zastąpiono gęstą 
drucianą siatką. W takich witrynach dobrze rośnie większość kaktusów i liczne inne sukulenty.W
 czasie gwałtownego deszczu witryny nakrywa się oknami inspektowymi lub jeszcze lepiej folią.
W okolicach, gdzie trzeba liczyć się z częstszym gradobiciem, wystarczy przykryć rośliny 
odpowiednio gęstą tkaniną, napiętą na drewnianych ramkach. Tkanina taka działa korzystnie 
również dlatego, że rozbija krople gwałtownego deszczu, zmieniając go w łagodny prysznic.
Strona została wykonana przy pomocy edytora Webmajster