| Uprawa wodna |
| W czasie wieloletniej praktyki udowodniono, że kaktusy można przez cały czas uprawiać w taki sposób, jakby to były rośliny wodne. Korzenie zanurzone w pożywce rozgałęziają się bujnie, część górna (pęd) wyrasta jak gdyby z wody. Pożywką napełniamy szklane, ceramiczne lub z tworzyw sztucznych pojemniki. Specjalnie dla wodnych kultur produkuje się w niektórych krajach tzw. doniczki hydroponiczne. Są one jednak za szerokie i zajmują za dużo miejsca. Korzystać z nich może tylko ten, kto chce uprawiać niewiele roślin. Dla kaktusów pojemniki nie muszą być duże. Rośliny o przeciętnych rozmiarach umieszczamy w szklankach po musztardzie o pojemności 200 ml, większe rośliny w słoikach po kompotach lub innych przetworach. Najważniejszym problemem jest prawidłowe umocowanie kaktusów, w taki sposób, aby pęd nie był zanurzony w pożywce, czyli tak, aby wyłącznie były w niej zanurzone korzenie. Dawniej używano przykrywek korkowych, obecnie mamy lepszy materiał styropian. Z płyty grubości około 2 cm łatwo wycinamy nożem przykrywkę o dowolnej średnicy. W środku wiercimy otwór dla korzeni. Na koniec robimy w przykrywce płytkie zagłębienie, odpowiadające wielkością dolnej części kaktusa, aby umieścić go na styropianowej przykrywce możliwie stabilnie. Korzenie przed umieszczeniem ich w pożywce trzeba mocno skrócić. Dla wysokich roślin używamy grubszego styropianu. Na opuncje wycinamy otwór owalny. Staramy się zawsze robić otwór na korzenie możliwie mały (byle się zmieściły), aby do minimum zmniejszyć straty wody, która przez niego wyparowuje. Jest to bardzo istotne, zwłaszcza w uprawie kaktusów, a więc roślin potrzebujących pełnego nasłonecznienia. Styropianowa przykrywka ma także tę cenną zaletę, że jest miękka. Pozwala to na łatwe wciśnięcie jej do naczynia z roztworem, a jednocześnie na stosunkowo szczelne zamknięcie otworu, co jest ważne dla maksymalnego ograniczenia parowania wody z pożywki. Najlepiej, gdy pojemnik do uprawy hydroponicznej jest z nieprzezroczystego materiału. Korzenie, jako organy, które nie lubią światła (heliotropizm ujemny), powinny się znajdować w ciemności. Oprócz tego przy dostępie światła rozmnażają się glony, które do swojego rozwoju zużywają sporo składników pokarmowych. Jeśli do uprawy hydroponicznej używamy szklanych słojów itp., na każdy sporządzamy walcowate pudełko z czarnego papieru, tektury lub blachy, która jest najtrwalsza. Możemy też zastosować jako osłony blaszane puszki po konserwach, lepszy jednak jest zwinięty kawałek blachy aluminiowej. Taki walec aluminiowy nie rdzewieje, jest lekki i dobrze odbija promienie słoneczne. W ten sposób chroni się pożywkę przed nadmiernym ogrzaniem. Czarna osłona natomiast zwiększa nagrzewanie się pożywki. Do uprawy hydroponicznej najodpowiedniejsze są sadzonki, które mają już zawiązki korzeni. Jeżeli chcemy uprawiać metodą hydropo niczną kaktusy już ukorzenione w ziemi, wyjmujemy je z dotychczasowego substratu, przycinamy korzenie do 2 3 cm długości i dobrze płuczemy, aby usunąć jego resztki. Następnie zostawiamy je w suchym miejscu przez około 4 dni. Tak przygotowane kaktusy umieszczamy na styropianowych przykrywkach. Jeżeli mają korzenie, przeciągamy je ostrożnie przez otwór. Przykrywkę z rośliną umieszczamy w naczyniu napełnionym wodą z małą ilością środka grzybobójczego tak, aby tylko dolna część korzeni była zanurzona. U roślin nieukorzenionych roztwór powinien dotykać szyjki korzeniowej. Następnie codziennie kontrolujemy, czy zaczęły się już tworzyć nowe korzonki. Stosując pojemniki z nieprzezroczystego materiału, przy kontroli trzeba roślinę wyjąć wraz z przykrywką. W naczyniach szklanych obserwacja jest znacznie wygodniejsza. Dopiero wtedy, gdy nowe korzenie wyrosną do około 1 cm długości i będzie ich więcej, zastępujemy wodę pożywkąw stężeniu o połowę słabszym od normalnego. Jeżeli np. normalnie stosujemy 1 g soli mineralnych na 11 wody, to dla świeżo ukorzenionych roślin przygotowujemy roztwór, w którym na 11 przypada tylko 1 /2 g soli mineralnych. Po 14 dniach wylewamy zużyty roztwór i wlewamy roztwór o optymalnym stężeniu. Dalsza uprawa jest już prosta. Zawsze po około 14 dniach wylewamy stary roztwór i zastępujemy go nowym. Jeżeli pojawią się glony, przepłukujemy lub czyścimy pojemniki i dopiero wówczas napełniamy je świeżą pożywką. Gdy u roślin, które nie mają korzeni, wytworzy się nowy system korzeniowy, należy obniżać stopniowo poziom pożywki, tak aby między nasadą korzeni a pożywką znajdowała się mniej więcej 2 centymetrowa "przestrzeń powietrzna". Gdyby woda z roztworu wyparowała i poziom pożywki obniżył się zbytnio, trzeba ją uzupełnić do stanu poprzedniego zwykłą czystą wodą. Jesienią, gdy kończy się okres wegetacji, pożywkę wylewamy, a roślinę zostawiamy w pustym naczyniu aż do wiosny. Podkładki z dobrymi korzeniami mogą pozostać w pożywce przez całą zimę. Wiosną naczynie napełniamy, stosując, tak jak przy ukorzenianiu najpierw czystą wodę, póZniej roztwór o zmniejszonym do połowy stężeniu soli mineralnych, aż dopiero w pełni wegetacji dajemy roślinom normalną pożywkę. Ponieważ całe korzenie kaktusów potrzebują także powietrza, zaleca się codziennie wyjąć rośliny z korzeniami z pożywki, a po krótkiej chwili włożyć je z powrotem. Przy tej metodzie uprawy musimy wykonywać wiele czynności, i to z każdą rośliną oddzielnie. Gdybyśmy chcieli na wspólnej przykrywce umieścić więcej roślin, wymagałoby to bardziej złożonego urządzenia. Dlatego też uprawę hydroponiczną możemy stosować wtedy, gdy mamy tylko niewiele kaktusów. Uprawa hydroponiczną oddaje również nieocenione usługi przy badaniu różnych problemów, związanych z odżywianiem kaktusów. Zagadnienia dotyczące najkorzystniejszego zestawu soli mineralnych, najlepszego stężenia roztworu pożywki, optymalnego pH można rozstrzygnąć przez proste doświadczenia. Jedną z najprostszych prób jest porównywanie przydatności różnych nawozów do przygotowania pożywki; wystarczy jednoczesna uprawa kilku zestawów jednakowych kaktusów w roztworach, przygotowanych z różnych nawozów. W ciągu krótkiego czasu sami wykryjemy w składzie pożywek braki w stosunku do potrzeb badanych roślin. Takie małe laboratorium może sobie urządzić każdy amator uprawy kaktusów. Metoda upraw hydroponicznych zupełnie nie nadaje się do celów handlowych, po przesadzeniu bowiem kaktusów do ziemi trzeba poczekać na wytworzenie się nowego systemu korzeniowego. Korzenie, które wyrosły w pożywce, należy zasuszyć i przeprowadzić ukorzenienie od początku, tym razem w ziemi. Jest to proces dość długi, a więc niekorzystnie wpływający na opłacalność produkcji. |