| Woda |
| Do uprawy kaktusów w kruszywach najodpowiedniejsza jest woda deszczowa lub przynajmniej miękka. Większość "kaktusiarzy" ma jednak możliwość stosowania tylko wody wodociągowej, która jest twarda. Powodem twardości wody Zródlanej jest przede wszystkim kwaśny węglan wapnia. W miastach, gdzie woda do picia pochodzi z wód powierzchniowych, uzdatnia się ją przez dodanie gaszonego wapna, a więc wodorotlenku wapniowego. W ten sposób powstaje słaby, jednakże dla roślin bardzo istotny, roztwór wodorotlenku wapniowego. Przy częstym podlewaniu zawarte w wodzie substancje dostają się do substratu. Wprawdzie rośliny częściowo je zużywają, pozostałość jednak osadza się. Wyparowuje tylko woda, natomiast sole mineralne, powodujące jej twardość, pozostają w substracie. Tak zwiększa się stopniowo zasadowość substratu, co może być przyczyną zahamowania wzrostu kaktusów. Dlatego też przykładamy wielką wagę do jakości wody, którą podlewamy kaktusy. Jak już powiedziano, twardość wody określa się w tzw. niemieckich stopniach (dH). Jednak nawet wtedy, gdy Już ustalimy twardość wody, nie mamy gwarancji, że nie ulegnie ona zmianie. W wielkich miastach różne dzielnice mogą być zaopatrywane z różnych Zródeł, a tym samym mogą istnieć duże różnice w twardości wody. Dopóki jednak nie przekroczy ona około 6 dH, dopóty przy stosowaniu Herbaponu nie ma zagrożenia, nawóz ten bowiem nie zawiera żadnych związków wapnia. Przeznaczoną do podlewania wodę (bez pożywki) o większej twardości musimy dokładnie odwapnić. Robimy to przez zakwaszenie, najlepiej rozcieńczonym kwasem siarkowym. Rozcieńczony kwas nie jest tak niebezpieczny jak koncentrat, a także znacznie łatwiej odmierzyć potrzebną jego ilość. Jeżeli dodamy kwasu do wody wodociągowej, zachodzi reakcja chemiczna, w której rozpuszczalne związki wapnia zmieniają się w siarczan wapniowy, czyli gips, który w wodzie jest tylko w małym stopniu rozpuszczalny Osadza się on w postaci białego proszku na dnie naczynia 1 ml stężonego kwasu siarkowego dodany do 100 l wody obniża jej twardość o 1 dH.Znacznie lepiej jednak zakwaszać wodę kwasem szczawiowym (45 g kryształków tego kwasu należy rozpuścić w 1 l wody; 5 ml tego koncentratu dodanego do 10 l wody obniża jej twardość o 1 dH). Powstający szczawian wapniowy opada na dno, tak że twardość wody, czyli zawartość w niej wapnia, możemy regulować dowolnie. Woda przeznaczona do podlewania powinna mieć najwyżej 4 twardości; ilość wapnia, znajdująca się w wodzie o tym stopniu twardości, jest nawet kaktusom potrzebna. Odczyn powinien być słabo kwaśny: pH 5 6, co kontrolujemy najłatwiej za pomocą papierka wskaZnikowego. Kawałek papierka moczymy w wodzie, czekamy chwilę, a następnie porównujemy jego zabarwienie ze skalą barw. Nie jest to wprawdzie metoda szczególnie dokładna, ale za to bardzo prosta Większe odchylenia od normy sygnalizowane są wyraZną zmianą barwy. Jeżeli nie znamy stopnia twardości wody, którą mamy do dyspozycji, dodajemy do niej kroplami rozrzedzony roztwór kwasu. Po każdej kropli mieszamy wodę i sprawdzamy papierkiem odczyn. Pamiętamy, ile kropel dodaliśmy dla uzyskania prawidłowego odczynu, a w przyszłości zawsze dodajemy tę samą ilość kropel na taką samą ilość wody. Wodę zawsze odstawiamy na 24 godziny, aby strącone sole wapnia osadziły się na dnie naczynia. Po upływie tego czasu również można dokładnie ustalić pH. Pojemniki i naczynia na wodę powinny mieć dobrą powłokę. Nawet słabe stężenie kwasu przy częstym używaniu powoduje naruszenie cynkowanej lub też innej metalowej powierzchni. Odwapnianie wody jest niezwykle ważnym zabiegiem, gdyż w przeciwnym razie przy podlewaniu wodą nie zakwaszoną rośliny należałoby często przesadzać. Utrzymując właściwy odczyn zapobiegamy też różnym zaburzeniom rozwojowym roślin, które najprawdopodobniej nastąpiłyby przy uprawie w substracie zasadowym. |