| Zakończenie wegetacji |
| Lato w warunkach Europy środkowej ma znacznie dłuższe dni niż te, do których kaktusy przyzwyczajone są w naturze. Niektóre gatunki Zle przystosowują się do zmienionej długości dnia i nocy. Najwidoczniej przejawia się to w fakcie, że liczne kaktusy zaczynają kwitnąć dopiero w terminach zbliżonych do pory zrównania dnia z nocą. Należą do nich ariokarpusy, neoporterie, Gytnnocactus gielsdorfianus oraz niektóre mamilarie, np. Mammillaria rhodantha, M. pringtei, M. schiedeana i M. plumosa. A przecież w okresie zrównania dnia z nocą pogoda bywa już chłodna, dni są pochmurne; a gdy nawet świeci słońce, intensywność jego promieniowania jest niewielka. W tym czasie kaktusów już nie cieniujemy, natomiast silnie je wietrzymy. Jednocześnie ograniczamy podlewanie, ponieważ ziemia długo teraz utrzymuje wodę. Kaktusy prawie zupełnie już nie rosną, tworzą natomiast najdłuższe, najpiękniejsze ciernie. Obecnie uważamy, by niepotrzebnie nie zwilżać pędów kaktusów. dlatego też nie spryskujemy roślin i szczególnie starannie chronimy je przed parą wodną, skraplającą się na szkle. Woda, która dostałaby się na wierzchołek kaktusa lub między aksille, a u kaktusów rosnących kępami między ich pędy, może wywołać gnicie, co najmniej zaś ułatwić rozwój różnych grzybów chorobotwórczych. Nocne spadki temperatury niemal do zera są niebezpieczne tylko dla gatunków ciepłolubnych. Większość kaktusów znosi je dobrze. Jeżeli grożą jesienne przymrozki, wystarczy przykryć rośliny na noc gazetami. Tak samo chronimy kaktusy, które rosną w gruncie w ogrodzie. W cieplejszych okolicach kraju zaczynamy je wyjmować z gruntu około połowy października. Kolekcje w inspektach i zaokiennych "szklarenkach" pozostawiamy na miejscu do połowy listopada. Wcześniej natomiast zaczynamy przenosić do wnętrza ciepłolubne gatunki kaktusów. |